馃嚨馃嚤 To nie jest (jeszcze) kraj dla backpackers贸w

Ten artyku艂 nie b臋dzie o tym, 偶e Kuby nie mo偶na przejecha膰 z plecakiem i po kosztach. Mo偶na, ale zdecydowanie nie po kosztach do kt贸rych jeste艣my przyzwyczajeni podr贸偶uj膮c po innych krajach. Bo myli si臋 ten, kto zak艂ada 偶e biedny kraj = tanie wakacje.

Przez 8 lat swojego 偶ycia pracowa艂am w hostelu i z plecakiem zwiedzi艂am co nie co. St膮d 艣wiat backpackers贸w jest mi naprawd臋 bliski.

Ale do rzeczy.

Transport. No w艂a艣nie. Transport na Kubie jest raczej drogi i ma艂o efektywny. Zapomnijmy o poci膮gach i taryfach dla student贸w. Ceny bilet贸w s膮 zawsze w dolarach, a jedyna firma przewozowa, kt贸ra zabiera turyst贸w Viazul ma raczej skromne grafiki. No i wi臋kszo艣膰 pasa偶er贸w to tury艣ci czego prawdziwy podr贸偶nik nie mo偶e znie艣膰. Ten kto chce podr贸偶owa膰 jak lokalsi mo偶e spr贸bowa膰 wbi膰 si臋 do autobus贸w dla Kuba艅czyk贸w “omnibus nacionales”, gdzie podobno zawsze s膮 2 miejsca dla przyjezdnych. W rzeczywisto艣ci biletu dla mnie nie uda艂o si臋 zdoby膰 nawet mamie Fidela, kt贸ra zna po艂ow臋 miasta. Nawet za 艂ap贸wk臋.

Nocleg. Myli si臋 ten kto my艣li, 偶e tutaj przyoszcz臋dzi. Mo偶na zawsze pr贸bowa膰 targowa膰 si臋 z w艂a艣cicielami kwater o cen臋 (co mnie osobi艣cie denerwuje bo to naprawd臋 biedny kraj) ale nie liczmy, 偶e prze艣pimy si臋 u kogo艣 poznanego podczas podr贸偶y albo skorzystamy z Coachserfingu. Obcokrajowiec mo偶e spa膰 w domu u Kuba艅czyka (nie m贸wi臋 tu oczywi艣cie o pokojach wynaj臋tych w Casa Particular)聽 tylko za specjalnym pozwoleniem (wiza rodzinna wydawana na miejscu przez lokalne urz臋dy imigracyjne). Mimo, 偶e z Fidelem jeste艣my kilka lat po 艣lubie, za ka偶dym razem kiedy jeste艣my na Kubie musz臋 o tak膮 wiz臋 si臋 stara膰. Nie my艣lmy te偶 o noclegu w samochodzie czy namiocie. Poza kwesti膮 bezpiecze艅stwa pami臋taj, 偶e obcokrajowcy musz膮 by膰 zarejestrowani w miejscu, w kt贸rym si臋 zatrzymuj膮, a hotel czy kwatera maj膮 tylko 24h na zarejestrowanie go艣cia w urz臋dzie imigracyjnym. Znam ludzi, kt贸rzy nie zostali wpuszczeni ponownie na Kub臋 bo podczas 1 pobytu nigdzie oficjalnie si臋 nie zatrzymali.

Internet. To akurat zmienia si臋 ca艂y czas na lepsze, ale nadal by mie膰 dost臋p do Internetu trzeba kupi膰 specjalne karty i znale藕膰 punkt Wi-fi. Wrzucanie fotek na Facebooka troch臋 zajmuje, no i dost臋p do informacji jest troch臋 ograniczony.

Ceny. Ceny s膮 bardzo europejskie. O ile mo偶emy kupi膰 kanapk臋 czy Pizz臋-z-byle-czym za 10 kuba艅skich peso, to poza tym b臋dziemy p艂aci膰 w dolarach. Nie liczmy na to, 偶e je艣li tylko wymienimy Euro na lokaln膮 walut臋 b臋dzie taniej. Za peso mo偶na kupi膰 jedynie uliczne jedzenie i rzeczy w sklepach na kartki. Poza tym ceny s膮 w dolarach i nie liczmy na jakie艣 upusty. Wr臋cz przeciwnie, tury艣ci zawsze zap艂ac膮 wi臋cej. Albo inaczej, Kuba艅czycy nigdy nie b臋d膮 stratni na interesach z nami. Pami臋tajmy, 偶e dla nich wszyscy jeste艣my bogaczami.

Atrakcje. Na Kubie p艂aci si臋 za wszystko, a atrakcje turystyczne dwoj膮 si臋 i troj膮. Pla偶a, jaskinia, czy kolorowy mural? P艂a膰 turysto. Cygara na lokalnej plantacji? P艂a膰 turysto. Najlepsze jest to, 偶e Kuba艅czycy s膮 w tym wszystkim tak wytrenowani, 偶e cz臋sto nawet nie zauwa偶ymy, 偶e za co艣 przep艂acamy. Ale mo偶e i lepiej czasami 偶y膰 w niewiedzy?

28054393_10215460992341159_1090717753_n

Na czym jeszcze nie przyoszcz臋dzimy? Na posi艂kach. 艢niadania nie s膮 wliczone w cen臋, a poza kwaterami prywatnymi cz臋sto nie ma ich nawet gdzie zje艣膰. Nie liczmy te偶 na to, 偶e nawet najmilsze Panie gospodynie pozwol膮 nam ca艂y czas gotowa膰 w ich kuchni. Na kaw臋 czy herbat臋 zawsze mo偶ecie liczy膰, ale kuchnia to teren 艣wi臋ty i prywatny. Poza oczywistym faktem ch臋ci zarobienia na przygotowanym dla was posi艂ku (do kt贸rego zamawiania gor膮co namawiam!!) gospodynie raczej nie lubi膮 gdy tury艣ci pl膮taj膮 si臋 po pokojach przeznaczonych dla rodziny. Warto to uszanowa膰. Posi艂ki na mie艣cie kosztuj膮 r贸偶nie. Pizz臋 czy kanapk臋 znajdziemy ju偶 za 5 – 10 CUP, je艣li wiemy gdzie szuka膰. 艢redniej klasy restauracje zaserwuj膮 nam jedzenie za 3-6 CUC, a gdy wybierzemy si臋 na g艂贸wne deptaki wielkich miast zap艂acimy jak w Europie.

Na Kubie nie wtopimy si臋 w t艂um. O naszym pochodzeniu nie 艣wiadczy tylko wygl膮d czy kolor sk贸ry, ale to jak si臋 zachowujemy, jak chodzimy i jak si臋 ubieramy. Nie zobaczymy biednego domu od 艣rodka (chyba, 偶e w Centralnej Hawanie b臋dziemy zagl膮da膰 biednym Kuba艅czykom przez okna…). Zawsze b臋d膮c na Kubie, b臋dziemy nale偶e膰 do 艣wiata turyst贸w, odleg艂ego od kuba艅skich reali贸w. Zobaczymy za to wn臋trze Casa Particular, kt贸re niczym nie przypomina wi臋kszo艣ci kuba艅skich dom贸w i nawet pomy艣limy w duchu “tutaj przecie偶 nie jest tak 藕le”. I wi臋kszo艣ci os贸b odwiedzaj膮cych wysp臋, nie b臋dzie to przeszkadza膰. Inni wyjad膮 rozczarowani, 偶e nie zobaczyli ta艅cz膮cych na ulicach ludzi czy nie zostali zaproszeni do Kuba艅skiego domu na jaki艣 posi艂ek.

Na Kubie te偶, o czym warto wspomnie膰, nie zrobimy popularnego na zachodzie woluntariatu. Kuba艅czycy po pierwsze na to nie id膮, po drugie obcokrajowiec na Kubie nie mo偶e pracowa膰 – nawet za talerz congri i 艂贸偶ko. 呕aden Kuba艅czyk nie zaryzykuje i nie przyjmie Yumy do pracy, bo b臋dzie si臋 po prostu ba艂.

Dlatego ci膮gle, Kuba to raczej kraj dla turyst贸w, a nie backpacker贸w chc膮cych jak najbardziej wtopi膰 si臋 w lokalny t艂um. Bo turysta (kt贸ry od momentu przylotu jest monitorowany) ma na Kubie zrobi膰 dwie rzeczy – wyda膰 pieni膮dze i wyjecha膰 z przekonaniem, 偶e Kuba to raj na ziemi.

20171110_151527.jpg20171212_165926.jpg20171217_102511.jpg20171117_173335.jpgVi帽ales plaza fot. Tanja More20160619_15085720160619_10470520160619_10452920160619_15114010923207_10205987269464008_4967980892276469497_n

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s